Pożyteczny sparing. Olimpia – Arka 2:1
2010-07-08 00:00:15
fot. Łukasz Łagoda
Mimo że Olimpia Grudziądz grała mecz towarzyski z drużyną występującą w polskiej ekstraklasie, na stadion przyszło niewielu fanów piłki nożnej. Jednak osoby, które zdecydowały się zobaczyć ten pojedynek, nie miały czego żałować.
Już pierwsze minuty wskazywały na zacięty pojedynek. Z trybun można było zauważyć zarówno walkę o środek pola, jak i kilka strat po obu stronach.Najpierw Bożok strzelał na bramkę Olimpii z odległości 20 metrów, jednak Osieckiego od utraty gola uratowała poprzeczka. W 15 minucie spotkania Zawistowski był bliski trafienia z 5 metrów, ale nie zdołał przechylić szali na korzyść gdynian. Po chwili Simson ponownie ratuje grudziądzan, wybijając piłkę głową z linii bramkowej. Po dwóch kwadransach gry ponownie akcja piłkarzy z Trójmiasta, jednak Vasilić po uderzeniu głową nie trafia z najbliższej odległości do bramki gospodarzy. Krótko po tym zdarzeniu piłkę miał ponownie Vasilić, jednak tym razem to Kryszak oddawał strzał na bramkę gości, a Serb prawie nieszczęśliwie skierował piłkę głową do własnej bramki.
W przerwie meczu obaj trenerzy, chcąc sprawdzić nowych piłkarzy, dokonali wielu zmian. Fani Olimpii nie musieli jednak długo czekać na celne uderzenie swojej drużyny. Już w 55 minucie grudziądzkich kibiców uszczęśliwił Grzegorz Domżalski, który nie miał zamiaru kończyć swojego występu na zdobyciu jednej bramki. Dziesięć minut później starał się podwyższyć wynik na 2:0. Za pierwszym razem się nie powiodło, bo na przeszkodzie stanął słupek. Ale już po chwili Domżalski zaliczył drugie trafienie.
W 70 minucie meczu świetnej sytuacji nie wykorzystał Duarte. Jednak jak mówi polskie przysłowie, co się odwlecze, to nie uciecze. Kila minut później zawodnik ten, testowany przez działaczy Arki, jeszcze raz zaatakował bramkę gospodarzy i silnym uderzeniem tuż przy słupku pokonał Daniela Osieckiego. Wyrównać próbował jeszcze Tchibamba, ale strzał skończył się niepowodzeniem. Mimo częstszych ataków w końcówce zawodnikom Arki nie udało się wywalczyć remisu.
Mecz krótko podsumował zdobywca dwóch bramek – Grzegorz Domżalski. - Podeszliśmy do przeciwnika z respektem, z szacunkiem, ale nie przestraszyliśmy się ich - przyznał. - Też mamy w zespole kilku doświadczonych piłkarzy i myślę, że było to widać szczególnie w drugiej połowie, kiedy przejęliśmy inicjatywę i stworzyliśmy sytuacje. Wydaje mi się, że taki sparing dużo nam daje do przeanalizowania. Wyjeżdżamy teraz na zgrupowanie, gdzie będziemy ćwiczyli m.in. taktykę, więc myślę, że tego typu mecz był bardzo przydatny.
Na temat spotkania wypowiedział się też trener Arki Gdynia – Dariusz Pasieka. - Wynik meczu dla mnie nie jest najważniejszą sprawą - zaczął. - Uważam, że zarówno dla Olimpii, jak i dla Arki był to pożyteczny sparing. Dla mnie, jako trenera, jest to materiał do dalszej pracy. W pierwszej połowie mogliśmy strzelić 2-3 bramki, nie udało się… W drugiej części gry straciliśmy kontrolę w pewnym momencie i uważam, że zasłużenie Olimpia zdobyła bramkę. Następnie drużyna gospodarzy dodatkowo nas skontrowała. O wyrównanie nie było łatwo, bo zespół Marcina Kaczmarka stwarzał niebezpieczne sytuacje.
Więcej zdjęć w FOTOGALERII.
Łukasz Łagoda



Komentarze: