Średnicówka: propaganda sukcesu
2010-03-06 23:45:17
fot. mp
Co jakiś czas zaglądam do "Kuriera Grudziądzkiego", aby zapoznać się z najbliższymi planowanymi wydarzeniami, przebiegiem inwestycji, czy nawet planami na kolejne miesiące. Jednak ilekroć przeczytam artykuły dotyczące lokalnej gospodarki, niemal zawsze dochodzę do wniosku, że jest to tylko propaganda.
Propaganda co prawda sprytnie napisana i wielu mieszkańców jest w stanie w nią uwierzyć, ale wystarczy mieć wiedzę na dany temat, aby coś zaczęło nam w artykule nie pasować.I tak chciałem zwrócić uwagę na wydanie 96, z lutego 2010 roku, w którym napisano (po raz kolejny) o grudziądzkiej Średnicówce. Dopuszczono się w nim nadużycia, zapewniając mieszkańców, że prace nie zostaną wstrzymane, ani nie nastąpi żaden zastój, a Ministerstwo Infrastruktury poleciło władzom miasta rozpoczęcie inwestycji. Pieniądze mają trafić do nas w późniejszym terminie.
W artykule “Budujemy Średnicówkę”, aby uspokoić mieszkańców miasta powołano się na pismo otrzymane od Cezarego Grabarczyka (Minister Infrastruktury), które dodatkowo zamieszczono w gazecie. Kurier opisał sprawę tak: “Minister Infrastruktury, Cezary Grabarczyk przesłał do prezydenta Roberta Malinowskiego pismo, w którym poinformował, że Ministerstwo nadal podtrzymuje swoje poparcie dla inwestycji budowy II i III Etapu Trasy Średnicowej oraz, że zawnioskowano o umieszczenie grudziądzkiego projektu na liście podstawowej Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.” No i zasadniczo jest to prawda.
Jednak w piśmie są rzeczy, o których nie napisano czytelnikom. Mianowicie: ”Propozycja projektu wraz ze szczegółowym uzasadnieniem została przekazana do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, jednak Ministerstwo Rozwoju Regionalnego podjęło decyzję o umieszczeniu projektu na liście rezerwowej. Pragnę podkreślić, że Ministerstwo Infrastruktury podtrzymuje swoje poparcie dla projektu i będzie ponownie wnioskować o jego umieszczenie na liście podstawowej POIiŚ podczas kolejnej aktualizacji listy, która jest przewidywana na koniec lipca bieżącego roku.”
Z powyższego fragmentu można wywnioskować kilka rzeczy:
Po pierwsze, Ministerstwo Infrastruktury nie ma mocy w przydzielaniu dofinansowania. Zajmuje się tym Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. I to na decyzji tego resortu zależy nam najbardziej.
Po drugie, Ministerstwo Infrastruktury już raz wnioskowało o przesunięcie nas na listę podstawową, a wniosek został odrzucony przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
Po trzecie, nie mamy żadnej gwarancji, że przy kolejnej aktualizacji listy Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przesunie nasz projekt na listę podstawową. Mamy jedynie “poparcie Ministerstwa Infrastruktury” (które nota bene popiera także projekty w Toruniu i Włocławku). A wniosek tego ministerstwa już raz został odrzucony.
I chociaż cały artykuł w Kurierze Grudziądzkim ma na celu zbudowanie w mieszkańcach wiary w skuteczne działanie władz miasta, to ja nie mogę tych działań ani sukcesów dostrzec. Być może zbyt dokładnie patrzę.
I co gorsze, jest w całej tej sytuacji pewna obawa. Jeśli Grudziądz zawierzy ministrowi Grabarczykowi na słowo i rozpocznie budowę Trasy Średnicowej bez zapewnienia dofinansowania, to możemy popaść w jeszcze większe długi. Nie lubię gdybać, ale w tym wypadku trzeba zastanowić się co będzie jeśli miasto podpisze umowę z wykonawcą i rozpocznie się budowa, a w lipcu Ministerstwo Rozwoju Regionalnego ponownie odrzuci wniosek ministra Grabarczyka?
Tekst pochodzi w bloga Pawła Witkowskiego "Prosto z mostu": www.witkowskipawel.pl
Paweł Witkowski



Komentarze: